NA ANTENIE: NARESZCIE/IGOR HERBUT, ZALIA, VITO BAMBINO
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Już 2500 interwencji straży pożarnej! Trwa walka ze skutkami wichury [AKTUALIZACJA]

Publikacja: 17.02.2022 g.06:43 
Aktualizacja: 18.02.2022 g.09:13 Aleksandra Włodarczyk / Jacek Marciniak / Danuta Synkiewicz / Rafał Regulski / Krzysztof Polasik / Magdalena Konieczna
Wielkopolska
Pełne ręce roboty mają wielkopolscy strażacy - silne podmuchy wiatru wyrządziły sporo szkód w regionie.
straż pożarna wichura połamane drzewa  - Dawid Makosz
Fot. Dawid Makosz

Spis treści:

    Od godziny 3.00 nad ranem dyżurny wielkopolskiej straży odnotował już 760 wezwań z całego województwa.

    Zerwane linie energetyczne, gałęzie czy drzewa przewrócone na drogi i budynki, zerwane dachy - to najczęściej powtarzające się zgłoszenia. Nie ma osób poszkodowanych, ale telefony cały czas dzwonią u dyżurnego wielkopolskiej komendy.

    Cały czas trwa też usuwanie skutków wichury, jedna z większych akcji to teraz zabezpieczanie kurnika w Starej Ciświcy w rejonie Konina, gdzie wiatr zerwał dach. Trwa też naprawa zerwanej linii energetycznej w Podgajach w powiecie złotowskim - utrudniony jest przejazd drogą krajową nr 11.

    Niestety silnie wiać będzie także w ciągu dnia. IMGW nadal ostrzega przed silnym wiatrem, który wiać będzie w Wielkopolsce, a także w województwach: zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim. Alert jest trzeciego, najwyższego stopnia.

    Rzecznik prasowy spółki Enea Operator Mateusz Gościniak poinformował PAP, że na skutek awarii bez prądu jest ok. 55 tys. odbiorców w regionie. Największy problem jest w okolicach Wrześni.

    Awarie i brak prądu dotyczą też odbiorców we wschodniej i południowej części regionu, obsługiwanej przez spółkę Energa Operator.

    AKTUALIZACJA GODZ. 9:20

    Do już ponad 200 różnych zdarzeń zostali wezwani strażacy z południowo - zachodniej Wielkopolski. To efekt dzisiejszej nawałnicy. Około 4 nad ranem w regionie zaczął wiać huraganowy wiatr, któremu towarzyszyły burze i intensywny deszcz, momentami ulewny. Na szczęście do tej pory strażacy nie otrzymali informacji, by komuś coś się stało.

    Najczęściej ratownicy wzywani są do powalonych i złamanych drzew, które tarasują także drogi. W powiecie kościańskim nawałnica zerwała dach z kompleksu pięciu garaży. W powiecie rawickim wiatr uszkodził dachy na pięciu budynkach mieszkalnych i gospodarczych. Do uszkodzenia dachu doszło także na szkole w Słupi Kapitulnej. W Oczkowicach w powiecie rawickim drzewo przewróciło się na samochód, na szczęście nikt nie ucierpiał, a w Olejnicy w powiecie wolsztyńskim kierowca wjechał w powalone drzewo, jemu również nic się nie stało.

    W tej części Wielkopolski nawałnica zerwała także linie oraz powaliła słupy energetyczne.

    ----

    Zerwane dachy, uszkodzone panele fotowoltaiczne, powalone drzewa - to skutki wichury, która przeszła nad południową Wielkopolską. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale strażacy mają pełne ręce roboty. Najtrudniejsza sytuacja jest w Dobrzycy w powiecie pleszewskim, tam trąba powietrzna zerwała na dwóch ulicach 12 dachów - mówi komendant PSP w Pleszewie Waldemar Barański.

    W krótkich słowach sytuacja wygląda tragicznie. Najgorsze zdarzenia w gminie Dobrzyca. Tam jest 30 poważnie uszkodzonych dachów. Pracujemy cały czas i myślę, że to się w tym tygodniu nie skończy. Wszystko straty majątkowe, w dachach. Budynki mieszkalne, szopy stodoły. 30 poważnie zerwanych dachów na pewno

    - mówi Waldemar Barański.

    W powiecie kaliskim najgorzej wygląda sytuacja w Żelazkowie. 

    Blisko 50 zdarzeń, w większości na terenie gminy Żelazków. W samej miejscowości Żelazków mają bardzo wiele uszkodzonych dachów, w związku z tym pracują tam bardzo liczne siły i środki. Staramy się usuwać straty. W wyniku nawałnicy najbardziej ucierpiały miejscowości Skarszew, Żelazków, Zborów, Tykadłów

    - mówi rzecznik kaliskiej straży pożarnej Szymon Zieliński.

    W terenie pracują inspektorzy Nadzoru Budowlanego, którzy sprawdzają stan budynków. Po południu będzie wiadomo, ile domów będzie wyłączonych z użytkowania. Strażacy pomagają mieszkańcom zabezpieczyć dachy. 

    Na miejscowej szkole wiatr zerwał dach, a niesione przez wiatr elementy powybijały w budynku okna. Przez najbliższe dni dzieci nie wrócą do szkoły mówi zastępca gminy Żelazków Anna Sar.

    Na chwilę obecną do piątku zawieszone są zajęcia, prawdopodobnie od poniedziałku dzieci będą nadal uczyć się zdalnie. Natomiast na jutro mamy już umówionego wykonawcę, który doraźnie zabezpieczy budynek przed skutkami zerwania dachu.

    Wichura zniszczyła też przyszkolny Orlik. Wiatr powalił ogrodzenie boiska, połamał latarnie i bramki. Straż Pożarna odebrała ponad 70 zgłoszeń. Połowa dotyczyła zerwanych i uszkodzonych dachów.

     

    ----

    Ogromne straty po nocnej wichurze w powiecie złotowskim. Wiele pracy mieli też strażacy z Piły i Chodzieży. W samym powiecie złotowskim strażacy interweniowali już aż 32 razy. Większość zgłoszeń dotyczyła powalonych drzew i zerwanych linii energetycznych. Najgroźniej było jednak w miejscowości Głubczyn, gmina Krajenka.

    Tam, jak relacjonuje Mateusz Wiebskowski ze złotowskiej straży pożarnej, wiatr zerwał dach z budynku gospodarczego oraz obory i przewrócił ścianę wiaty magazynowej. W oborze znajdowało się 60 krów, na szczęście żadne zwierzę nie ucierpiało, z kolei w magazynie składowano 100 ton zboża — niestety całość zmokła i nie nadaje się do użytku. Wstępnie straty sięgają kilku milionów złotych.

    Sporo pracy przez noc mieli też strażacy z Piły, którzy odnotowali 19 zdarzeń związanych z silnym wiatrem. Głównie były to przewrócone drzewa, które blokowały drogi oraz dwa uszkodzone dachy. Nie ma osób poszkodowanych.

    W Chodzieży odnotowano jak na razie tylko 5 zdarzeń, wiatr przewrócił baner reklamowy w centrum miasta, który uszkodził stojący przy nim samochód. W Prośnie uszkodzeniu uległy dwa budynki gospodarcze: mowa o zerwanych dachu i przewróconej ścianie. Tu jednak też nie odnotowano osób poszkodowanych.

    Ewakuacja kilku osób w Trąbinku w gminie Dolsk w powiecie śremskim to najpoważniejsza jak dotąd interwencja strażaków w kilku powiatach na południowy wschód od Poznania. Jednostki zawodowe i ochotnicze mają tam pełne ręce roboty. Jeżdżą do uszkodzonych dachów, powalonych lub pochylonych drzew, zerwanych linii energetycznych.

    Do ósmej rano śremscy strażacy wyjeżdżali blisko 50 razy - informuje Dariusz Rogasik z komendy powiatowej PSP w Śremie:

    W jednym przypadku, było to w miejscowości Trąbinek, zostało ewakuowanych sześć osób z budynku mieszkalnego. Został tam częściowo zerwany dach. Jest to w trakcie zabezpieczenia folią. Na miejscu był też przedstawiciel urzędu [miejskiego w Dolsku - RED]

    - mówi Dariusz Rogasik.

    Z kolei Mariusz Banaszak ze straży w Jarocinie podaje, że tam było 15 wyjazdów do uszkodzonych dachów na budynkach mieszkalnych i do 21 dachów na innych budynkach.

    Najbardziej ucierpiały dwie miejscowości, to jest Łobzowiec w gminie Jaraczewo i Lgów w gminie Żerków

    - mówi Mariusz Banaszak.

    60 zdarzeń obsłużyli już strażacy w Środzie Wlkp. – powiedział nam Paweł Gawarecki z tamtejszej komendy PSP.

    40 wyjazdów odnotowuje Jakub Nawrocki z komendy powiatowej straży pożarnej we Wrześni. Wśród interwencji są dwa wyjazdy do zerwanych z dachów paneli fotowoltaicznych.

    Strażacy zgodnie spodziewają się ponownego mocniejszego uderzenia wiatru po południu.

    AKTUALIZACJA GODZ. 13:00

    Wielkopolscy strażacy walczą ze skutkami wichury. Do południa interweniowali ponad 1700 razy. To przede wszystkim zgłoszenia dotyczące zawalonych drzew, zniszczonych budynków lub urwanych dachów.

    Do godziny 6.00 było ponad 600 interwencji. Teraz jest już ich ponad 1700. "Widać, że wiatr nie ustaje" – mówi rzecznik prasowy wielkopolskiej straży pożarnej, bryg. Sławomir Brandt.

    Pierwsze dotknięte powiaty to wschód województwa. Stąd w Turku 240 interwencji strażackich związanych z silnymi wiatrami. W Koninie 145 interwencji. Dotychczas w Poznaniu było spokojnie, już te ostatnie statystyki pokazują, że również nad Poznaniem i okolicami zaczyna silnie wiać, do godziny 12 poznańscy strażacy zanotowali 130 takich interwencji

    - mówi Sławomir Brandt.

    Trudna sytuacja jest także między innymi w powiecie leszczyńskim, Lesznie, Kole, Kaliszu oraz Pleszewie. Najczęściej strażacy usuwają powalone drzewa i złamane gałęzie. Takich interwencji było do południa około tysiąca. Coraz więcej zgłoszeń dotyczy też zerwanych dachów i innych uszkodzeń budynków. To ponad 600 zgłoszeń.

    Tylko w Dobrzycy w powiecie pleszewskim uszkodzonych zostało 35 budynków. Na miejsce wyruszył wojewoda wielkopolski oraz zastępca komendanta wielkopolskiej straży pożarnej. Pracuje tam 60 strażaków z 20 zastępów.

    Statystyki wskazują na przesuwanie się wichury ze wschodu na zachód. Strażacy kolejny raz apelują o pozostanie w domach.

    AKTUALIZACJA GODZ. 16:25

    Silny wiatr przyczyną zawalenia się murowanej obory w Sucharzewie w gminie Brodnica w powiecie śremskim. Wewnątrz było trzydzieści jeden byków - mówi Radiu Poznań młodszy brygadier Tomasz Kierzek, komendant PSP w Śremie:

    W zawalonym budynku było trzydzieści jeden sztuk bydła, z czego dwadzieścia dziewięć zostało przed przybyciem straży wyprowadzonych przez właściciela, dwie sztuki - pod gruzami. Działanie nasze polegały na odgruzowaniu budynku, wyciągnięciu jednego martwego byka; jeden w stanie ciężkim przekazany służbie weterynaryjnej

    - mówi Tomasz Kierzek.

    Obora miała wymiary 20 na 7 metrów i wysokość 8 metrów. Wskutek jej zawalenia uszkodzeniu uległy też dwa auta osobowe i ciągnik rolniczy. Interweniowało szesnastu strażaków w czterech zastępach.

    AKTUALIZACJA GODZ. 16:45

    Już dwa i pół tysiąca zgłoszeń odebrali wielkopolscy strażacy w związku z silnym wiatrem. Na szczęście nie ma w naszym regionie ofiar śmiertelnych. Ranny został 91-letni mieszkaniec Ostrowa Wielkopolskiego, na którego przewróciło się drzewo. Trafił do szpitala.

    Najwięcej zgłoszeń, bo 900, dotyczy uszkodzonych dachów. Takie sygnały dotarły do strażaków głównie z Konina i okolic, Turku i południa Wielkopolski.

    Wiatr - miejscami huraganowy - powalił w regionie w sumie tysiąc drzew. W tej chwili wraz z przesuwaniem się frontu rośnie liczba zgłoszeń z Poznania. Do godziny 16 było ich 240. Niemal wszyscy wielkopolscy strażacy pracują w terenie, zwiększono obsadę dyżurnych, którzy odbierają zgłoszenia od mieszkańców.

    Pasażerowie pociągów muszą się dziś liczyć z opóźnieniami. Pociągi mają teraz kilkudziesięciominutowe spóźnienia. Gorzej było rano, kiedy pociąg np. z Wrocławia do Szczecina przyjechał trzy godziny później niż planowano.

    AKTUALIZACJA GODZ. 20.00

    Na terenie Wielkopolski, gdzie prąd dostarcza Enea, bez zasilania jest jeszcze 7 tysięcy gospodarstw. Ekipy cały czas pracują. Jeżeli nie będzie silnie wiało, będą usuwać awarie także w nocy. Najgorzej jest na południu Wielkopolski, między innymi w okolicach Leszna.

    W szczycie - około południa - bez prądu było ponad sto tysięcy klientów Enei. Na terenie działania drugiego operatora - Energi - bez prądu jest obecnie 4400 odbiorców w Wielkopolsce. Najtrudniejsza sytuacja jest w Turku i okolicach. Tam bez zasilania jest 1100 mieszkańców, w regionie Kalisza - 700 i podobnie w regionach: Kępna i Jarocina.

    https://radiopoznan.fm/n/qJgn9I
    KOMENTARZE 0