Z Libanu i Ukrainy do Gniezna
Konkurs wygrała poznańska spółka, co oznacza że od września lekarze z Poznania zastąpią dotychczasowy zespół lekarzy.
Jeśli Szpital Powiatowy w Gnieźnie utraci dotychczasowy zespół chirurgów to będzie to duża strata. Były wicedyrektor szpitala, a dziś poseł PiS Krzysztof Ostrowski, całą sytuację nazywa nawet kryzysem, bo zespół lekarzy tworzy się przez lata.
Dyrektor szpitala Krzysztof Bestwina zwraca jednak uwagę, że chirurdzy z Gniezna nie wystartowali w konkursie. - Panowie chcieliby więcej zarabiać. Myśmy się poniekąd na to zgodzili, jednak uwarunkowaliśmy to jasnymi zadaniami, obowiązkami i karami. Chirurdzy się nie zgodzili i - na trzy dni przed terminem złożenia ofert - telefonicznie powiadomili, że nie podchodzą do konkursu. Ja to odebrałem jako szantaż - mówi.
Lekarze z Gniezna mówią, że nie mogli spełnić warunków konkursu, jednak bulwersuje ich to, że szpital zapłaci nowej spółce w ciągu trzech lat ponad 2 mln zł więcej. - Jesteśmy tym oburzeni i zniesmaczeni przy trudnej sytuacji finansowej szpitala. Wydaje się nam to obrzydliwe - mówi dr Ziemowit Kowalski.
Dyrektor szpitala twierdzi, że nie ma prawnej możliwości unieważnienia konkursu. Starosta powiatu gnieźnieńskiego stanął po stronie dyrektora szpitala i uważa, ze wynik konkursu należy uszanować. Dyrektor zapowiada, że szczegóły umowy z nową spółką, która poprowadzi chirurgię, będą ustalone w sierpniu.
Rafał Muniak/mk/szym