Pierwsze postępowanie w tej sprawie odbyło się w lipcu i nie przyniosło rozstrzygnięcia. Po jego zakończeniu marszałek województwa, który nadzoruje operę, tymczasowo powołał na to stanowisko dotychczasową dyrektorkę, skonfliktowaną z załogą Renatę Borowską-Juszczyńską. Konflikt trwa od kilku miesięcy i nic nie wskazuje na jego zakończenie.
Autorzy wniosku przekonują, że dyrektorka „nie gwarantuje prawidłowego zarządzania instytucją”, a pracownicy nie mają do niej zaufania. Zarzucają marszałkowi, że zwlekanie z ogłoszeniem konkursu to „naruszenie prawa”. Na te uwagi odpowiada dyrektor departamentu kultury, Włodzimierz Mazurkiewicz.
Sezon artystyczny trwa od 1 września do 31 sierpnia danego roku. To są wymogi formalne. Jeżeli chcemy mieć dyrektora na pełnych pięć sezonów artystycznych, to musimy go powołać od 1 września. Konkurs chcemy rozstrzygnąć wiosną. W marcu albo w kwietniu
- mówi Mazurkiewicz.
Związkowcy liczyli również na przeprowadzenie audytu. Choć w lipcu dyrektor departamentu kultury zapowiadał kontrolę, jak ustaliło Radio Poznań, ostatecznie wycofał się z tej decyzji.
W takiej atmosferze robienie audytu wprowadziłoby elementy, które jeszcze bardziej by zantagonizowały załogę
- wyjaśnia dyrektor departamentu kultury.
Audytu nie będzie. Kontrolę w Teatrze Wielkim przeprowadziła natomiast Państwowa Inspekcja Pracy, która wykazała, że „istniała możliwość dokonywania zdalnej kontroli pracowników (…) z użyciem monitoringu wizyjnego i audio”.
Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu wśród pracowników przeprowadzono badanie poparcia dla Renaty Borowskiej-Juszczyńskiej. 193 osoby wyraziły sprzeciw wobec pełnienia przez nią obowiązków, a poparcia udzieliło 60 pracowników.