Poznańscy śledczy chcą wyjaśnić, czy pracownicy biura Krzysztofa Rutkowskiego chcieli przekupić świadka w sprawie Ewy Tylman i czy działali na zlecenie Rutkowskiego. Dlatego w piątek wieczorem w kilku miejscach - m. in na autostradzie A2 doszło do zatrzymań samego Rutkowskiego i pracowników jego biura.
"Działaliśmy na zlecenie prokuratury" - powiedział Radiu Merkury rzecznik wielkopolskiej komendy Andrzej Borowiak. Rutkowski po przesłuchaniu został wypuszczony, a jego pracownik nadal jest w areszcie.
Zatrzymany mężczyzna jest podejrzewany o utrudnianie śledztwa. Według informacji TVN24 dwaj detektywi mieli wręczyć jednemu ze świadków 10 tys. złotych i poinstruować go jak ma zeznawać w sprawie zaginionej w Poznaniu Ewy Tylman.
int/mw/gł