Radni lewicy są zaskoczeni - jednak na poniedziałkowej sesji nie pytali o to, dlaczego krzyż się pojawił. "Myślałem, że był tam już wcześniej" - powiedział nam Wiesław Szczepański z SLD. A jego klubowy kolega Waldemar Witkowski przyznaje, że jest zdziwiony takim postępowaniem.
Przewodnicząca Sejmiku Zofia Szalczyk zdecydowała o umieszczeniu krzyża po wniosku radnych PiS. Krzyż powieszono w ostatni piątek. Wcześniej, gdy Sejmik obradował w gmachu Urzędu Wojewódzkiego, krzyża nie było, bo sala była wynajmowana. "Teraz jesteśmy u siebie" - powiedział nam Zbigniew Czerwiński z PiS, jeden z wnioskodawców.
Wojciech Chmielewski/mk