- Nie stwierdziliśmy naruszeń prawa przez pracowników poza tymi, które miały miejsce wcześniej, przed moim przyjściem do ZTM-u. W miarę możliwości sprawdziliśmy wszystkich pracowników - mówi Bajoński.
Wcześniej okazało się, że trzech pracowników Zarządu Transportu Miejskiego prowadziło interesy, które mogły być sprzeczne z ich pracą w ZTM-ie. Kierownik działu zamówień publicznych doradzała firmom, jak wygrywać przetargi, a kierownik kontroli biletów miał działalność, która zachęcała do jazdy na gapę. Te sprawy wciąż wyjaśnia prokuratura, a osoby te nie pracują już w Zarządzie Transportu Miejskiego.