Zobacz rysunki Helgi Weissowej
Platforma wybrała już nowe władze w kołach i powiatach. Wybory regionalne w Wielkopolsce w najbliższą niedzielę. Jednak starcie Grupiński kontra Dzikowski nie jest już tak emocjonujące, jak trzy lata temu.
Waldy Dzikowski wciąż jeszcze podkreśla, że nie podda się bez walki, ale o większych politycznych starciach nie słychać. Poseł z Tarnowa Podgórnego tym razem nie wystawił kontrkandydata w wyborach w Poznaniu. I chociaż wielu członków PO w kuluarach kpiło z głosowania na jednego kandydata, to jednocześnie wątpili w autentyczną wolę walki o fotel szefa regionu.
Jedyny rys rywalizacji to przekładające się na regiony ostateczne starcie zwolenników Donalda Tuska i Grzegorza Schetyny. W Wielkopolsce wiadomo tylko tyle, że poseł Grupiński ze Schetyną zna się jeszcze od czasów opozycji. Waldy Dzikowski uchodzi natomiast za "człowieka premiera".
Czy Donald Tusk będzie konsekwentnym promotorem? Można w to wątpić. Pewne jest za to, że członkowie PO głosując w Poznaniu będą też brać pod uwagę wynik wyborów we Wrocławiu. To właśnie tam z obecnym szefem dolnośląskich struktur, pierwszym wiceprzewodniczącym PO Grzegorzem Schetyną, rywalizować będzie europoseł Jacek Protasiewicz.