Jak przyśpieszyć leczenie raka?
Sąd nakazał Narodowemu Funduszowi Zdrowia wypłatę blisko 4 tysięcy złotych. Choć wyrok nie jest prawomocny. W Wielkopolsce do tej pory takiej sprawy nie było, ale mieszkańcy pytają o możliwość leczenie za granicą w przypadku, kiedy w kraju na zabieg muszą czekać w długiej kolejce.
Ciekawe z czego wynika to, że Wielkopolanie nie wystawiają NFZ-owi rachunków? Czy Państwa zdaniem unijne przepisy są potrzebne? W wielkim skrócie pozwalają nam one leczyć się za granicą, a płacić powinien nasz krajowy ubezpieczyciel. Choć w Polsce na razie nie ma odpowiednich przepisów, które by to regulowały. Czy dyrektywa unijna skróci kolejki do lekarzy?
Możliwość uzyskania przez pacjentów zwrotu kosztów leczenia w innych państwach UE ma dotyczyć wyłącznie świadczeń gwarantowanych w Polsce. Kwota zwrotu będzie równa stawce, jaką NFZ płaci świadczeniodawcom za podobne procedury medyczne wykonywane w Polsce. Pacjent kwotę za leczenie będzie najpierw musiał wyłożyć sam - później ma ją zwrócić NFZ. Dyrektywa wyłącza pewne sytuacje, nie obejmuje np. długoterminowego leczenia.
Prawnik Wojciech Wiza przekonuje, że zwrot pieniędzy za leczenie za granicą w ramach dyrektywy, jest niemal pewny. Ustawa, która ma określić zasady leczenie za granicą, jest w Sejmie. Wiza zwraca uwagę, że projekt wprowadza wiele formalności dla pacjentów, co może oznaczać, że rząd chce ograniczyć wypływ pieniędzy z Polski do zagranicznych klinik.
Sprawą od października interesuje się Rzecznik Praw Obywatelskich. Prof. Irena Lipowicz wielokrotnie zwracała uwagę, że przyjęcie polskich przepisów opóźnia się. A pacjenci już piszą skargi - mówi Piotr Mierzejewski z biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Rzecznik Praw Obywatelskich stara się też, by przygotowywane regulacje objęły także pacjentów, który w oparciu o dyrektywę, leczyli się już za granicą.
Może więc warto udać się na leczenie za granicę i później wystawić rachunek Narodowemu Funduszowi Zdrowia? Czy zastanawiali się Państwo nad leczeniem za granicą? Czy cała procedura i późniejsze ewentualne wystąpienie z pozwem do sądu - odstrasza? A może trzeba przyjąć, że zdrowie jest ważniejsze i czekanie w kolejce na zabieg w Polsce w Państwa przypadku jest nie do przyjęcia? Np. zabiegi usunięcia zaćmy w Czechach są wykonywane "od ręki", w Polsce trzeba czekać dwa lata. Czy unijne przepisy skrócą kolejki do lekarzy? Jak długo Państwo w Polsce czekają do lekarza specjalisty lub na zabiegi?