Kiedy gołębie wpadną do silnika podczas startu, samolot musi zawrócić i wylądować. Bezpieczeństwo jest bardzo ważne. Podobnie na pasie startowym. Każda, nawet drobna rzecz, może być przyczyną katastrofy. Stąd potrzeba wyjątkowej czujności służb naziemnych.
Pomoże im w tym sokolnik. - W Poznaniu mamy problem głownie z ptakami, zającami i lisami. Głównym zadaniem sokolnika i jego ptaków będzie odstraszanie tych zwierząt - mówi Hanna Surma, rzeczniczka portu lotniczego Ławica. W części lotniczej powstanie woliera, czyli specjalna klatka dla kilku sokołów.
Ptaki będą zatrudnione całodobowo i w razie potrzeby wykonają one lot odstraszający nieproszonych gości. Sokolnik rozpocznie pracę jeszcze w lutym.