Turniej cieszy się uznaniem w całej Europie, co potwierdza jeden z organizatorów - Krzysztof Sypuła.
- Są nawet kluby, które już w styczniu dopytują o możliwość wzięcia udziału w naszym turnieju - zaznacza.
Do takich zalicza się londyńska Chelsea i belgijski Genk. Podobnie jest ze Slavią Praga i Żiliną. Debiutantami w tym roku są młodzi gracze Atalanty Bergamo, a to dlatego, że podczas poprzednej edycji byli w Poznaniu ich trenerzy na konferencji szkoleniowej. Turniej zrobił wtedy na nich duże wrażenie. Zgłosili wówczas swoją drużynę do bieżącej edycji. Mamy też jak zwykle Manchester City, a po kilkuletniej przerwie wraca tez do nas FC Porto. Oczywiście nie brakuje również gospodarzy z Lecha Poznań
- mówił Radiu Poznań Krzysztof Sypuła.
W sobotnim programie Lech Cup rywalizacja 8 drużyn toczyła się systemem każdy z każdym, aby wyłonić cztery najlepsze ekipy, które w niedzielę od 9.00 zagrają w tak zwanej Lidze Mistrzów o triumf w turnieju.
Młodzi poznaniacy po eliminacjach zajęli drugą pozycję za Manchesterem City, z którym przegrali 0-1.
W niedzielę oprócz Anglików ich rywalami będą belgijski Genk, z którym dziś podopieczni trenerów Łukasza Schalotte i Radosława Cegielskiego zremisowali 2-2 oraz włoska Atalanta Bergamo, którą młodzi futboliści Kolejorza pokonali 3-0.