- Jedziemy tam w sile 100 osób, myślę, że będzie to dla nas ogromne przeżycie. Będziemy bowiem świadkami ukazania Polaka i Polski całemu światu. Papież nawet po śmierci działa na korzyść Polski. Rozsławia ją. Widzę, że następuje schodzenie w głąb. W euforii cała Polska miała pojechać do Rzymu, teraz następuje refleksja. Trzeba zejść z emocji i uruchomić rozum, dystans. Wtedy dopiero, gdy już opadnie dym, coś zostaje - powiedział o. Jan Góra w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
(Radio Merkury+PAP)