Wysłali w tej sprawie list. Chcą pokazać, że poznański dworzec potrzebuje zmian. Ich zdaniem, obecny obiekt jest niefunkcjonalny i jest to wynikiem zaniedbań poprzednich władz.
Członek stowarzyszenia Marcin Wróbel mówi, że cały kompleks jest przebudowywany od blisko 10 lat, ale ciągle bez całościowego planu.
- Lokalni politycy i decydenci sobie nie radzą. Dlatego zdecydowaliśmy się na taki krok, żeby napisać do właściwie najważniejszej osoby w państwie - mówi Wróbel.
Członkowie stowarzyszenia mają nadzieję, że osobista wizyta premier na dworcu rozwieje wszelkie wątpliwości w tej sprawie.
W liście podkreślają, że poznański dworzec jest sercem systemu kolejowego dla całej zachodniej Polski. Przypominają, że w październiku ubiegłego roku ówczesny zarząd PKP ogłosił przebudowę dworca z wykorzystaniem środków unijnych. Ich zdaniem, po zmianie władzy w kolejowej spółce sprawa dworca w stolicy Wielkopolski zeszła na dalszy plan.
Poznań ma nowy dworzec od EURO 2012. Został on wybudowany przez węgierskiego inwestora. Obok otwarto jedno z największych w mieście centrów handlowych. Stary budynek dworca zamknięto. Przez lata planowano, że węgierski inwestor w tym miejscu wybuduje biurowce i hotel, ale do dziś te inwestycje nie są realizowane. Nie wybudowano także kładki między peronami. Teraz remontowane są kolejne perony 4-6.