NA ANTENIE: Klasyka na bis
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

List sprzed egzekucji trafił do rodziny. Poruszająca historia Józefa Jankowiaka

Publikacja: 01.10.2025 g.15:16  Aktualizacja: 01.10.2025 g.18:55 Bartłomiej Klupś
Leszno
To historia, która mogłaby posłużyć za scenariusz filmu – ale wydarzyła się naprawdę.
Pępowo List - Bartłomiej Klupś - Radio Poznań
Fot. Bartłomiej Klupś (Radio Poznań)

Spis treści:

    Po 82 latach od egzekucji Józefa Jankowiaka w monachijskim więzieniu Stadelheim, jego ostatni list, napisany tuż przed śmiercią, trafił do rąk jego bliskich. Spotkaniu w Gminnej Bibliotece Publicznej w Pępowie towarzyszyło wiele wzruszeń. Za zgodą rodziny odczytano fragmenty korespondencji.

    "Czułam ogromne wzruszenie", powiedziała Radiu Poznań Halina Turkan, siostrzenica Józefa.

    Po 82 latach otrzymaliśmy tę wiadomość, że odnalazł się jego list. Dowiedzieliśmy się, jak zginął. To było dla mnie szokiem, dużym szokiem, ale później stwierdziłam, że chyba jednak Pan Bóg tak działa, że dał nam tę możliwość uzyskania tego listu, jego ostatnich słów

    – przyznała Halina Turkan.

    Fragmenty listu odczytała Małgorzata Przybyła z Międzynarodowego Centrum Badania Prześladowań Nazistowskich Arolsen Archives. Jak przyznała, takich listów polskich obywateli straconych w monachijskim więzieniu jest dziesięć. Ten Józefa Jankowiaka, jako pierwszy w kraju dotarł do bliskich.

    Józef Jankowiak, skazany na śmierć przez nazistowski sąd, został zgilotynowany w 1943 roku. Na przymusowych robotach za zachodnią granicą zakochał się w Niemce, co zakończyło się dla niego tragicznie. Tuż przed egzekucją napisał pożegnalny list do rodziców i rodzeństwa. Koperta zaadresowana była do „Waldeneck” – tak w czasie wojny nazywało się Pępowo. List jednak nigdy nie dotarł do adresatów.

    Dopiero dziś, dzięki współpracy Arolsen Archives, Archiwum Państwowego w Bawarii oraz wolontariuszy trafił do krewnych. Rodzinę odnalazł Maciej Gaszek z Gostynia.

    https://radiopoznan.fm/n/8m5cfn