Tłumy na spacerze po „Kuźniku”. Tak rozpoczęto obchody 100-lecia rezerwatu
Na tamtejszej plaży od samego rana trwały V Mistrzostwa Polski w Pływaniu Zimowym w kategorii Endurance oraz X Mistrzostwa Wielkopolski w Pływaniu Zimowym.
– W tej nazwie nie chodzi tylko o to, że woda jest zimna – tłumaczy Rafał Piechocki, prezes Wielkopolskiego Klubu Pływania Zimowego MINUS.
Po pierwsze zawodnicy muszą startować w okularach i czepkach. Pływamy na czas. Temperatura wody też ma znaczenie – musi być poniżej 5 stopni, żeby zawodnikom liczono punkty w kwalifikacjach.
Dziś temperatura powietrza oscylowała wokół 16 stopni Celsjusza, a w Strzeszynku woda nie przekraczała 4 stopni.
– To świetne warunki – mówili pływacy.
– To będzie moje pierwsze 500 metrów. Chcę je przepłynąć w zdrowiu i dobrym samopoczuciu.
– Woda o temperaturze czterech stopni to idealne warunki. Płynąłem razem z dwójką innych osób, które pływają dużo lepiej ode mnie, ale i tak jestem z siebie zadowolony.
Zawodnicy rywalizowali w kilku kategoriach – od sprintów na 50 i 100 metrów po kategorię endurance, w której trzeba było przepłynąć nawet kilometr. W sprincie na 100 metrów wśród kobiet najlepsza była Izabela Babica z czasem 1 min 19 s 50 setnych. W kategorii mężczyzn X Mistrzostw Wielkopolski w Pływaniu Zimowym zwyciężył Oskar Drozd z czasem 1 min 7 s 24 setne.