Egzaminy gimnazjalne - dzień drugi
Z CITu, czyli podatku od przedsiębiorstw, przez pierwsze trzy miesiące tego roku do miejskiej kasy wpłynęło 19 milionów złotych. Rok temu były to 32 miliony. Mniejsze są też wpływy z PITu, choć on nie spada tak mocno. Urzędnicy twierdzą, że winny jest kryzys i spowolnienie gospodarcze. Dyrektor Wydziału Budżetu i Analiz w Urzędzie Miasta Piotr Husejko przyznaje, że Poznań będzie miał problem.
Miasto na razie wyklucza cięcia w budżecie, bo nie ma już na czym oszczędzać. Bardziej prawdopodobne jest kolejne zadłużanie miasta, choć i to nie będzie proste. Poznań jest już blisko maksymalnych wskaźników zadłużenia.