- Mamy umowę podpisaną z Pocztą Polską, która maksymalnie w ciągu ośmiu dni musi taką przesyłkę dostarczyć - mówi zastępca dyrektora ZDM Piotr Libicki.
Wysyłaliśmy testowe zawiadomienia do osób związanych z ZDM. Każdy miał potwierdzić, w którym momencie otrzymały. Takich testów przeprowadziliśmy ze trzy po kilkanaście osób. W jednym wypadku ten czas został przekroczony, ale nie było mowy o przekroczeniu czternastu dni.
- zapewnia Libicki.
Listy z mandatami (nazywanymi formalnie opłatami dodatkowymi) nie są wysyłane za potwierdzeniem odbioru. W rozmowie z Radiem Poznań zastępca dyrektora Zarządu Dróg Miejskich uznał jednak zastrzeżenia kierowców i zapowiedział, że wiosną zostanie przedstawiona propozycja zmian.
By ten czas niższej opłaty wydłużyć przynajmniej do trzech tygodni, a być może nawet do 30 dni, żeby nie było żadnej wątpliwości
- dodaje Piotr Libicki.
W Poznaniu kontrole w strefie są prowadzone z wykorzystaniem aut z kamerami. Pojazd odczytuje numery rejestracyjne i sprawdza, czy kierowca zapłacił za parkowanie. W takim wypadku mandaty nie są wkładane za wycieraczkę, a wysyłane pocztą.
Na stronie Zarządu Dróg Miejskich po wpisaniu numerów auta można sprawdzić, czy auto kontrolujące zarejestrowało nasz samochód.