- Samolot do Frankfurtu, z planowym startem o godz. 8.00, wystartował krótko po godz. 9. Opóźnienie jest niewielkie, ale w miesiącach takich jak październik czy listopad zdarza się, że poranne operacje lotnicze są zakłócone przez brak widoczności - dodaje Surma.
Rano nie przyleciał do Poznania samolot z Warszawy i tym samym nie odbył się rejs do stolicy. Jednak te loty przewoźnik odwołał już wczoraj i nie miało to nic wspólnego z mgłą.
W tej chwili sytuacja w Poznaniu już się poprawia i kolejne loty z Ławicy powinny się odbywać zgodnie z rozkładem.