Rano, mimo mgły, z Poznania wystartował samolot do Kopenhagi. Miał jednak 2-godzinne opóźnienie. Wieczorem pogoda uniemożliwiła odlot do Oslo. 120 pasażerów spędziło noc w jednym z poznańskich hoteli. Do stolicy Norwegii odlecą prawdopodobniej o godz. 12.30. O godz. 11.50 odleciał samolot do Krakowa, opóźniony o 3,5 godziny.
W gęstej mgle, jaka zalegała na poznańskim lotnisku, łatwiej było startować niż lądować. Startująca załoga potrzebuje 400-500 metrów widoczności, a lądująca około 800 metrów.