Czy można łączyć pozycjonowanie lokalne i kampanie reklamowe, by zdominować rynek lokalny?
Jak twierdzi Marek Smolarkiewicz z Polskiego Klubu Ekologicznego, obecnie przez zaniedbania zarządcy woda z Michałówki zbyt szybko spływa.
Zastawki są stale otwarte i nie piętrzą wody. Nie retencjonują jej. Zabiegi konserwujące od wielu lat polegały od wielu lat na pomalowaniu ich. A jak widać to jest potężna stal, czy ona jest pomalowana czy nie, to na korozję wielkiego wpływu nie ma
- mówi Marek Smolarkiewicz.
Po otrzymaniu petycji, prezydent Poznania poprosił Wody Polskie o informacje dotyczące obsługi urządzeń. Rzeczniczka prasowa poznańskiego oddziału Wód Polskich Małgorzata Siepa niezamykanie zastawek tłumaczy wezbraniami na innych odcinkach Michałówki.
Z nadmiernym odpływem wód opadowych, skutkującym podtopieniami i bezpośrednim zagrożeniem mienia, mieliśmy do czynienia zarówno na przełomie roku 2023 i 2024, a więc w okresie wybitnie wilgotnym, jak i mamy do czynienia w bieżącym roku
- mówi Małgorzata Siepa.
Wody Polskie dopiero przygotowują nowe pozwolenie wodnoprawne i instrukcję gospodarowania wodami cieku. Jak zapewnia rzeczniczka, instytucja jest otwarta na współpracę ze społecznikami. Małgorzata Siepa dodaje też, że obecna sytuacja to efekt coraz większej zabudowy w górnej części zlewni Michałówki.
Marek Smolarkiewicz z Polskiego Klubu Ekologicznego wskazuje także na regularne niszczenie tam bobrowych. Społecznik dopytywał o to między innymi w kole łowieckim, które nie prowadziło jednak polowań na bobry. W poznańskim oddziale Wód Polskich usłyszeliśmy, że nie dochodziło do usuwania tam, a jedynie działań interwencyjnych po zalaniu w rejonie ogrodów działkowych Leśna Polana.
Komisja Dialogu Obywatelskiego przy Wydziale Środowiska i Klimatu zaapelowała także o poszerzenie granic użytku ekologicznego Darzybór. Wicedyrektor wydziału, Grażyna Husak-Górna przekazała nam, że miasto analizuje taką możliwość.