Według niego miejska spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie grozi procesem radnemu Adamowi Pawlikowi, bo ten krytykował jej działalność.
- To jest ewidentna groźba i to dość zaskakująca. Do tej pory w Poznaniu nigdy nie stosowało się wobec radnego, który krytykuje miejską instytucję, groźby podejmowania kroków prawnych. To jest bardzo niebezpieczny precedens i może dotyczyć każdego radnego - mówi Różański.
Adam Pawlik jest członkiem klubu PiS. W styczniu podczas sesji krytykował prowadzenie przez spółkę PIM prac na budowie parku Rataje. Ta w odpowiedzi wezwała go - pod groźbą procesu - do wygłoszenia oświadczenia wycofującego się z tych słów. Na wtorkowej sesji radny Pawlik zrobił to twierdząc, że nie ma zwyczaju nagrywania swoich rozmów. Tym samym nie może udowodnić przebiegu rozmowy z prezesem spółki PIM.
Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak mówił, że w tej sprawie należy szukać kompromisu. - Jeżeli on się wycofuje z tych oskarżeń, to nie ma sensu, żebyśmy gdzieś w sądach takie tematy realizowali. Jestem za tym, aby szukać kompromisów. A dla wszystkich najważniejszy jest Park Rataje, bo to jest bardzo istotna inwestycja - podkreśla.
Prezydent Jaśkowiak dodaje, że nie może wymagać od spółki, aby ta nie dochodziła swoich praw. Przewodniczący klubu radnych PiS chce, aby w przypadku procesu biuro Rady Miasta Poznania zapewniło radnemu Pawlikowi ochronę prawną.