Dzień Sportu UAM - studencki rekord
Część rowerów została zniszczona i trafiła do naprawy, a część została skradziona. Z 15 rowerów jeździ połowa.
Krotoszyński rower jest niecodzienną inicjatywą władz miasta. Od stycznia zbierano stare, ale sprawne jeszcze rowery, które stały nieużywane w piwnicach mieszkańców Krotoszyna. - Pomysł był taki, żeby za niewielkie pieniądze stworzyć projekt miejskiego roweru - mówi burmistrz Krotoszyna Franciszek Marszałek.
Wśród niech był stare marki Wigry, Traper ale także nowszy model Peugeot. Rowery zostały naprawione, pomalowane na jednolity niebieski kolor i miały służyć jako rower miejski. Samorząd ustawił pięć stojaków. Rower można bezpłatnie pożyczyć i po użyciu odstawić. Ale jest problem. Spora część mieszkańców rowerów nie oddała...
Jak powiedział nam Michał Kurek z Urzędu Miasta w Krotoszynie część rowerów została uszkodzona przez wandali, jeden przyprowadziła straż miejska, bo leżał porzucony w rowie. Władze miasteczka mają jednak nadzieję, że takich aktów wandalizmu czy kradzieży będzie mniej i mieszkańcy będą dbać o miejskie rowery.