Mieszkańcy Władysławowa nie zgadzają się z prokuratorskimi zarzutami, uważają że są one absurdalne. Ich petycja ma trafić do prokuratury, sądu i Rzecznika Praw Obywatelskich. Tymczasem według prokuratora Krzysztofa Szczesiaka nieprawidłowości pojawiły się już przy przetargu. - Zgłosiły się do niego firmy nie spełniające wymogów. Wójt powinien unieważnić przetarg - mówi prokurator.
- W takim przypadku gmina straciłaby 330 tysięcy złotych ministerialnej dotacji i Orlik by nie powstał. Gminy nie byłoby stać na taki wydatek - odpowiada Zając.
Wójt stanie przed sądem 17 kwietnia. Wspólnie z nim odpowiadać będą oskarżeni o poświadczanie nieprawdy - inspektor nadzoru i kierownik budowy. Wszystkim grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.