Ich zdaniem w okolicy jest już tych ferm po prostu za dużo. Ponieważ w ocenie lokalnych społeczności władze miasta im sprzyjają, a starosta nie - zwłaszcza gdy chodzi o prace nad planem zagospodarowania przestrzennego. Mieszkańcy chcieli się spotkać ze starostą. No i udało się. Prawie. Przedwczoraj starosta spotkał się z mieszkańcami Gulczewa. Wczoraj miał się spotkać z mieszkańcami Marzenina, ale nie dojechał.
Przedstawiamy odpowiedź na pytania zadane staroście wrzesińskiemu przez naszego reportera:
1. Dlaczego starosta
nie przyjechał do Marzenina na spotkanie z
mieszkańcami?
Na spotkanie w Marzeninie starosta nie dotarł z przyczyn
osobistych, od niego niezależnych. W spotkaniu udział brała pani Urszula Łabęda,
naczelnik Wydziału Budownictwa, Środowiska i Rolnictwa, w którym od początku
prowadzona jest sprawa opiniowania planu zagospodarowania przestrzennego przez
Zarząd Powiatu Wrzesińskiego. Stąd wymuszona nieobecność starosty nie obniżyła
merytorycznej wartości spotkania.
2. Dlaczego z pierwszego spotkania
starosta wyprosił członków Projektu Września, którzy od początku wspierają
mieszkańców w sprawie ferm?
Zgodnie z ustaleniami ze spotkania starosty
z sołtysami wsi Marzenin, Kawęczyn oraz Gulczewo, Gulczewko w dniu 26 kwietnia
2017 roku w późniejszych spotkaniach w poszczególnych miejscowościach mieli
wziąć udział wyłączenie mieszkańcy miejscowości, których dotyczy plan
zagospodarowania przestrzennego.
Zaproponowano wyłączenie możliwości
udziału mediów, organizacji pozarządowych, polityków oraz innych podmiotów nie
zainteresowanych bezpośrednio sprawą. Taka formuła miała umożliwić rzeczową i
merytoryczną dyskusję z osobami bezpośrednio zainteresowanymi tematem.
Poprzednio organizowane zebrania z udziałem osób z zewnątrz dalekie były od
merytorycznej dyskusji. Jak się okazało na zebraniu w Gulczewie nikt z
uczestników nie znał projektu planu zagospodarowania. Potwierdziło to
przypuszczenie, że dotychczasowe debaty były nie merytoryczne. Stąd taka formuła
spotkania okazała się w pełni uzasadniona.
Sołtysi na spotkaniu w dniu
26 kwietnia 2017 r. potwierdzili zasadność takiego rozwiązania. Taka była
umowa
3. Kto był gospodarzem spotkania w Marzeninie? Sołtys twierdzi, że
starosta, więc mam pytanie o obostrzenia dotyczące wstępu na nie: dlaczego mogli
uczestniczyć tylko mieszkańcy sołectwa? Sołtys raz mówił, że takie było
polecenie/żądanie/życzenie starosty, innym razem, że to starosta organizował i
zapraszał.
Spotkania zostały zorganizowane w oparciu o wniosek złożony
przez pana Macieja Słowińskiego z dnia 7 kwietnia 2017, który wskazał że
mieszkańcom zależy na spotkaniu ze starostą lub Zarządem Powiatu.
W
związku z powyższą inicjatywą, starosta zwrócił się do sołtysów, którzy
reprezentują mieszkańców celem przygotowania późniejszych spotkań.
Pytania zadaliśmy 10 maja rano; odpowiedzi dostaliśmy 12 maja rano.
pytał Rafał Regulski