Potrzebny jest wózek
Nagrody przyznano między innymi za przeprowadzenie wyborów do parlamentu oraz spotkań w ramach polskiej prezydencji. Wyróżniono tylko jednego z czterech wiceprezydentów Poznania - Mirosława Kruszyńskiego, który dostał prawie 15 tysięcy złotych.
Sekretarz miasta Stanisław Tamm dodaje, że zgodnie z prawem dodatkowych pieniędzy nie może dostać sam prezydent Poznania. Zdaniem radnego Szymona Szynkowskiego, w czasach cięć nagrody powinni dostać tylko najlepsi z najlepszych urzędników. W przyszłym roku fundusz nagród w urzędzie miasta ma być zmniejszony o połowę. Wydatki na administrację mają być niższe o 12 procent.