Jak doszło do wybuchu?
Dwaj gospodarze tego jeziora - czyli powiat leszczyński i samorząd województwa - postanowili zrobić z tym porządek.
Wszystko dla bezpieczeństwa wypoczywających nad jeziorem Dominickim. "A zaczęło się od poszukania i policzenia wszystkich pomostów" - mówi Franciszek Halec, dyrektor leszczyńskiego oddziału Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. Brzegiem jeziora pospacerował Jacek Marciniak