Dwa dni przed siódmą rocznicą w kościele Farnym odbyło się w tej intencji nabożeństwo. Dotychczasowe wyniki śledztwa w sprawie katastrofy rządowego samolotu pod Smoleńskiem, ks Jarosław Wąsowicz w kazaniu porównał do kłamstwa katyńskiego jakie przez lata przekazywali Polsce Sowieci.
"Podobnie jak w tamtym przypadku oficjalne komisje próbowały nam narzucić jedynie słuszną interpretację wydarzeń z 10 kwietnia 2010 roku. A mocarstwa tego świata w imię poprawności politycznej nie są zainteresowane prawdą. Tych, którzy domagają się prawdy nazywa się smoleńską sektą".
Uczestnicy nabożeństwa mówili, że "wiele kontrowersji, które narosły wokół tego wydarzenia jest przykre i smutne. Bo przecież to co się wydarzyło nie powinno dzielić tylko łączyć. Ważne żeby pamiętać o tej tragedii. Ci którzy zginęli jak i ich rodziny potrzebują naszego wsparcia, modlitwy i naszej pamięci".
Po mszy złożono wiązanki kwiatów przy tablicy upamiętniającej parę prezydencką i resztę ofiar katastrofy smoleńskiej.