MPK twierdzi, że poniosło też inne niespodziewane wydatki, chociażby remont torowiska na 23 lutego. O przyznaniu pieniędzy zdecydują we wtorek radni. Finanse Poznania są w kiepskim stanie, miasto szuka oszczędności, nie ma więc mowy o zwiększeniu deficytu. Co gorsze jeszcze w tym roku dodatkowe 2,5 miliona złotych muszą dostać poznańskie szkoły. Niektóre z nich nie mają pieniędzy na zapłacenie rachunków.
Skarbnik Poznania Barbara Sajnaj twierdzi, że można znaleźć brakującą kwotę, nie zadłużając miasta. Wskazuje między innymi na dywidendę za udziały w spółce Remondis. Miasto nie wykorzystało też wszystkich pieniędzy na pomoc materialną dla uczniów. Decydujący głos mają jednak radni. Jeżeli środków nie dadzą, to MPK oraz szkoły w nowy rok wejdą z długami, spłacić będzie je trudno, bo 2012 będzie czasem prawdziwych oszczędności.