Radni chcieli poznać między innymi, na jakich zasadach ustalane jest wynagrodzenie zarządu oraz sprawdzić sytuację finansową spółki.
- To pierwszy przypadek w mojej długotrwałej karierze, kiedy spółka samorządowa określa, jakie obszary radni mogą kontrolować, a jakie nie - mówił dziś przewodniczący komisji rewizyjnej Zbigniew Czerwiński z Prawa i Sprawiedliwości.
Targi sobie nie radzą, bo bardzo powoli odbudowują swoją pozycję finansową. Ratują swoją sytuację, sprzedając kolejne nieruchomości, których na szczęście miały sporo, bo zakupiły w latach dziewięćdziesiątych obszary na pograniczu Poznania, które teraz po kawałku wyprzedawały.
- zauważa.
Radni chcieli też sprawdzić zakup przez MTP innej spółki. - Zauważyliśmy, że we władzach tej spółki zależnej znalazła się osoba spokrewniona z naszym panem prezydentem, ale też nie uzyskaliśmy na ten temat odpowiedzi - dodaje radny PiS.
Radny Marcin Ruta z Koalicji Obywatelskiej przyznaje, że spółka, która ma wielu udziałowców, nie jest traktowana tak samo jak spółka, która ma jednego właściciela.
Sądy w większości orzekają zgodnie z tą linią, że nie podlegają kontroli komisji rewizyjnej, natomiast uważam, że dobrą praktyką ze strony spółek, w których gmina ma udziały, byłoby udzielenie pełnych informacji. My jako radni musimy wiedzieć, jaka jest sytuacja tych spółek
– tłumaczył Ruta.
W trakcie czwartkowego posiedzenia komisji rewizyjnej jej członkowie ustalili, że przewodniczący komisji jako radny wyśle jeszcze raz pytania, ale powoła się teraz na inny przepis. Miasto Poznań ma 96,96% udziałów w MTP, a pozostałe należą do województwa wielkopolskiego.
Obecni na dzisiejszym posiedzeniu komisji rewizyjnej przedstawiciele MTP nie chcieli rozmawiać z mediami.