NA ANTENIE: HIGHWAY ROBBERY/DE'WAYNE, LENNY KRAVITZ
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Narodowe Czytanie Trylogii

Publikacja: 06.09.2014 g.17:22  Aktualizacja: 06.09.2014 g.23:45
Poznań
Sobota upłynęła w Polsce pod znakiem sienkiewiczowskiej Trylogii. Narodowe Czytanie tego dzieła odbyło się w 60 miastach i miejscowościach w całym krajum, w tym w Wielkopolsce.
nc_trylogia - Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu
/ Fot. (Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu)

Spis treści:

    W Poznaniu w południe czytanie rozpoczęło się na Starym Rynku, przy Muzeum Henryka Sienkiewicza. Wielkie czytanie zainaugurował prezydent Poznania Ryszard Grobelny. Później scena była do dyspozycji wszystkich chętnych. Można też było obejrzeć wystawę "Wokół Trylogii" w niedawno otwartym po remoncie Muzeum Sienkiewicza. Z kolei w gmachu głównym Biblioteki Raczyńskich Wojciech Malajkat, czyli Rzędzian z filmu "Ogniem i Mieczem", czytał fragmenty Trylogii.

    W Nowym Tomyślu Trylogię czytano w lokalnej gwarze, a w Puszczykowie akcja towarzyszyła otwarciu nowej biblioteki.

    Czytał też i Konin. W Miejskiej Bibliotece Publicznej spotkali się samorządowcy, politycy, dziennikarze, szefowie miejskich i powiatowych instytucji oraz uczniowie konińskich szkół by zmierzyć się z Trylogią. Okazuje się, że z czytaniem w Koninie najgorzej nie jest. Po książki sięga niemal jedna piąta mieszkańców. Co roku Miejska Biblioteka Publiczna ma około 13-14 tysięcy czytelników - co jest niezłym wynikiem - chwalą się bibliotekarze.

    Wielkie czytanie Sienkiewicza zorganizowano też w sobotę na rynku w Golinie.

    W Lesznie Narodowe Czytanie Trylogii zorganizowano w najlepszym do tego miejscu: Szkole Podstawowej nr 4, której patronem jest Henryk Sienkiewicz. W pobliżu szkoły znajduje się wiele ulic, którym patronują bohaterowie książek noblisty: Wołodyjowskiego, Kmicica, Skrzetuskiego, Jagienki czy Zbyszka z Bogdańca.

    Wydarzenie zainaugurował prezydent Leszna Tomasz Malepszy. Czytali będą m.in nauczyciele, bibliotekarze, pisarze, przedsiębiorcy, dziennikarze, dzieci i młodzież.

    W północnej Wielkopolsce wielkie czytanie Sienkiewicza było - równocześnie na rynku w Czarnkowie i w bibliotece w Połajewie. Sienkiewiczowska Trylogia czytana była na promenadzie nad Jeziorem Miejskim w Chodzieży i w Szkole Podstawowej w Dzierżążnie Wielkim.

    Do ogólnopolskiej akcji dołączy Piła. Oprócz czytania Trylogii, w Parku Miejskim można było zapisać się do biblioteki publicznej i od razu wybrać coś z ustawionego w plenerze regału. Był też quiz na temat treści i bohaterów, ludzie mogli też skosztować pitnego miodu, którym chętnie raczył się pan Zagłoba.

    Zupełnie inaczej było w Trzciance. Tam wielkie czytanie zaplanowano dopiero na zakończenie akcji - 10 października, ale już teraz w trzcianeckiej bibliotece egzemplarze Trylogii z domowych biblioteczek można ostemplować okolicznościową pieczęcią.

    Z kolei w Wągrowcu - czytanie Trylogii zapowiadali uczestnicy spływu kajakowego po Wełnie.

    Kto dziś czyta Sienkiewicza? Czy znamy jego powieści? Jacek Butlewski zapytał m.in poznaniaków - co pamiętają z Trylogii i czy Sienkiewicz jest wciąż popularny.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 4
    cz'ytacz 08.09.2014 godz. 11:11
    Przypominam że nigdy nie znalazłem w Księgarni Św Wojciecha
    takiej pozycji jak "Qvo Vadis".
    -A obowiązkowej lektury ze względu na Nobliste...
    cz'ytacz 08.09.2014 godz. 10:58
    PS.W poniższym komentarzu nie podałem takich założeʼn
    jak w tamtych czasach BRAK w BIBLIOTEKACH TAKICH OBOWIĄZKOWYCH
    LEKTUR (można było policzyć na palcach !)
    Brak zainteresowania aby takie lektury rozpowszechnić
    używając własnej inwencji ,-programowych popularyzatorów kultury
    Narodowej w PRL-u

    Przypominam że wszyscy wydawali ogrom pozycji
    i mase papieru szło na książki których się nie czytało
    Równierz Kościół szerzył naukowe dokonania
    swoich badaczy myślicieli.
    Cokolwiek wydawnictwo Św Wojciecha i Jego książki
    były otaczane wielkim zainteresowaniem ...
    Nie wspominając o Przewodniku Katolickim
    o którym było słychać podczas ogłoszeʼn parafialnych
    na każdej niedzielnej mszy.
    (celowo nie piszę PO,gdyż wyjście przed błogosławieʼnstwem
    było traktowane jako obraze majestatu ... i wszystkich świętych)
    cz'ytacz 07.09.2014 godz. 21:35
    W Socjaliżmie nakazywano szybko czytać te obowiązkowe lektury
    więc nie ma co narzekać na poziom czytelniczy ,skoro to taką XIX wieczną literature
    czytało się pod presją ,relaconowało przed topornym polonistycznym gremium
    będąc ponaglanym tak jakby rewizor miał wejść i pozbawić dodatków za
    wzorową postawę uczycielską.
    Komicznie to wygląda ...,lecz jest to smutny kawałek nietakodległej historii
    której uczestnicy i inicjatorzy ,potrafią dostosować się do nowych warunków.

    Cokolwiek taki sposób był skuteczny w doskieraniu
    aby lektura była ciężkim mozołem .
    Co potem odbija się na zwykłym czytelnictwie ... .
    A jakby co to po latach wpadła mi w ręce XVIII i XIX wieczna
    literatura faktu .Którą to czyta się jednym tchem ...
    I jak na tamte czasy pisana bardzo przystępnym językiem
    i o wiele bardziej zrozumiałym niż Noblisty.

    Cokolwiek nie dziwie się że owa pozycja nie została
    rozpowszechniona jako dodatek do Historii.
    Gdyż mamy do czynienia z materiałem który serwuje
    tylko materiał narzucony z góry ,a nie oddolnie ,samoistnie
    od serca,z własnej nieprzymuszonej woli,w zafascynowaniu
    i miłości do Ojczyzny-Polszczyzny.




    PS Dziś modny jest zwrot na koʼncu tekstu
    Tak mi dopomóż ... !
    von Nogaj 06.09.2014 godz. 08:19
    Straszne, nudne, grafomańskie, ale poprawne politycznie - siła polskiej literatury