Przed spotkaniem, przed Wyższą Szkołą Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa starli się członkowie Naszości i Ruchu Poparcia Palikota. Członkowie Naszości pojawili się w strojach wampirów. Zwolennicy Janusza Palikota - nieco mniej liczni - przyszli między innymi z krzyżem.
Do starcia nie doszło. Grupy przekrzykiwały się, członkowie Naszości próbowali sforsować szpaler policji i barierki. Dowiedzieli się, że spotkanie jest otwarte, ale goście w strojach karnawałowych nie mogą wejść. Janusz Palikot nie widział happeningu, bo wszedł innym wejściem. W rozmowie z Jackiem Żakowskim mówił między innymi o studiach na KUL-u, życiu biznesmena i wejściu do polityki.