- Zdecydowała między innymi opinia biegłego, który w sposób krytyczny ocenił oddziaływanie obiektu na sąsiedztwo, a inwestor w tym czasie wnioskował o zawieszenie postępowania - mówi starosta pilski Franciszek Tamas. - W związku z tym mieszkańcy mogą spać spokojnie - dodaje.
Trzypiętrowa, stalowa konstrukcja miała stanąć 50 metrów od osiedla. Protestowali mieszkańcy, którzy bali się o zdrowie i bezpieczeństwo. Dlatego starosta powołał biegłego. Gdy przygotowywał opinię, operator sieci komórkowej zawiesił postępowanie. To oznacza, że na razie masztu nie będzie.
Operator sieci komórkowej może odwiesić postępowanie w każdej chwili w ciągu trzech lat, po tym terminie będzie musiał od początku uruchamiać całą procedurę-dokumenty, opinie itp.
Kinga Grabowska/mk/int