Masa Krytyczna i rowerowy weekend
Tak zwane nadwykonania czyli na przykład niezakontraktowane zabiegi ratujące życie to przez ostatnie pół roku koszt powyżej pięciu milionów złotych. Od trzech lat NFZ płaci za nie z dużym opóźnieniem i na zasadzie negocjacji. - Zwracanych jest tylko około 30% procent kosztów. W takiej sytuacji dyrekcja musi przekładać planowane zabiegi - mówi Rafał Fonferek-Szuca, zastępca dyrektora szpitala specjalistycznego w Pile.
Dyrekcja szpitala zapewnia, że w przypadku zagrożenia życia każdy pacjent zostanie przyjęty. Przesunięcia nie dotyczą też pacjentów z poważnymi schorzeniami jak zawały serca czy udary mózgu. Mniej poważnie chorzy będą jednak musieli poczekać. Na niektóre zabiegi pacjenci już teraz czekają nawet ponad dwa lata. Przyszłość nie maluje się w różowych kolorach. Budżet NFZ na rok 2014 raczej się nie zwiększy. Brak pieniędzy z pewnością jeszcze bardziej wydłuży kolejki w szpitalu.