NA ANTENIE: Pół na pół

"Nie oddamy szkoły". Władze gminy chcą ją zlikwidować, rodzice protestują

Publikacja: 12.02.2019 g.19:16  Aktualizacja: 13.02.2019 g.11:53 Jacek Marciniak
Po likwidacji szkoły dzieci musiałyby jeździć do innej miejscowości, dlatego rodzice zorganizowali protest. Decyzja w tym tygodniu.
protest szkoła kościan - Jacek Marciniak
Fot. Jacek Marciniak

Mieszkańcy Kiełczewa, Bonikowa i Lubosza Starego protestowali we wtorek przeciwko planom reorganizacji oświaty w gminie Kościan. Po południu spotkali się przed szkołą w Kiełczewie.

Samorząd zamierza zlikwidować szkołę w Kiełczewie, a w Bonikowie i Luboszu Starym prowadzić tylko klasy I - III. Uczniowie z wyższych klas oraz dzieci ze zlikwidowanej szkoły w Kiełczewie mają dojeżdżać do szkół w Racocie oraz Oborzyskach, w których do tej pory funkcjonowały również gimnazja. Władze gminy planowaną reorganizację tłumaczą względami ekonomicznymi i organizacyjnymi.

Z argumentacją samorządu nie zgadzają się protestujący rodzice. Mieszkańcy Kiełczewa nie wyobrażają sobie swojej miejscowości bez szkoły. Argumentują, że szkołę budowali przecież ich dziadkowie i rodzice. Nie chcą, by dzieci dojeżdżały do innych miejscowości i walczą o to, by uczyły się na miejscu. Przekonują, że obecnie uczniowie docierają do szkoły maksymalnie w ciągu 10 minut, a dojazd do szkół w Racocie czy Oborzyskach Starych zajmie zdecydowanie więcej czasu.

Rodzice z Bonikowa i Lubosza Starego walczą o szkoły ośmioklasowe w swoich miejscowościach i dowodzą, że mała szkoła jest bezpieczniejsza i bardziej przyjazna uczniom, a z powodu dojazdów do szkół w innych miejscowościach ich dzieci poza domem spędzą większość dnia.

Radni gminy Kościan decyzję w sprawie szkół muszą podjąć - zgodnie z prawem oświatowym - jeszcze w tym tygodniu.

Jacek Marciniak
https://radiopoznan.fm/n/dTh205
KOMENTARZE 5
Stal 13.02.2019 godz. 14:30
kim prawem kochane madki mam pośrednio dopłacać do nie rentownej szkoły? Gdzie nawet nie chodzą moje dzieci, nie mam ich bo jestem antynatalistą i preferuję karierę i samorozwój. Mam może jeszcze utrzymywać jedną z najbardziej roszczeniowych grup w Polsce tj nauczycieli, którzy mają co roku 2msc laby. Niech to zamykają, a w to miejsce postawią fabrykę, albo elektrownię.
M 13.02.2019 godz. 07:47
eda.Popieram jestem za .Jak można nam powiedzieć. Ze w tamtych szkołach dzieci są mądrzejsze .Chyba się ktoś nie zastanowił ilu jest wykształconych ludzi z naszych szkół. Jak można obrażać ludzi z mniejszych wiosek .?
eda 12.02.2019 godz. 22:26
Przykra konstatacja jest taka, że za czasów największego naporu germanizacyjnego na przełomie 19 i 20 wieku, Prusacy w każdej wsi wielkopolskiej zbudowali szkołę, charakterystyczny budynek z czerwonej cegły łatwo rozpoznawalny nawet dzisiaj. A obecnie polskie władze municypalne te i podobne szkoły likwidują. Mozna sobie zadać pytanie: komu bardziej zależało na odpowiednim wykształceniu dzieci i młodzieży z naszego regionu?
Emily 12.02.2019 godz. 21:18
Małe szkoły to bezpieczne szkoły, brak anonimowości ucznia, wszyscy się znają, dzieci uczą się w nich współpracy a nie chorej rywalizacji jak to ma miejsce w wielkich szkołach, nie ma tu miejsca na wyścig szczurów
Chandler 12.02.2019 godz. 20:14
W Wilkowie Polskim taka sama sytuacja -a media milczą...

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 18:00 19:00 20:00 21:00 22:00

@TWITTER