NA ANTENIE: Noc u Berniego
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Nie płacili - zostaną eksmitowani, ale

Publikacja: 12.07.2011 g.12:20  Aktualizacja: 12.07.2011 g.12:21
Poznań
Czy wyrzucać dłużników z mieszkań? Czy eksmisje spowodują, że osoby z długami czynszowymi zaczną płacić za mieszkanie? Poznań rusza z wielką akcją eksmisji z mieszkań komunalnych. Dotknie ona 303 rodziny - w sumie 700 osób. Ich dług to ponad 10 milionów złotych, czyli średnio 35 tysięcy na mieszkanie! Rekordzista nie płacił od ponad 10 lat i jego dług to dziś 160 tysięcy złotych. Czy eksmisje to właściwa metoda walki z dłużnikami? Co robić z ludźmi, którzy notorycznie uchylają się od płacenia za czynsz?
Wnętrze mieszkania - Archiwum Radia Merkury
/ Fot. (Archiwum Radia Merkury)

Spis treści:

    Miasto po raz pierwszy powiedziało tak zdecydowanie - "to już koniec!". Wyroki w sprawie eksmisji wydały sądy. Zdecydowały, że tym rodzinom nie przysługuje prawo do lokalu socjalnego. Oznacza to, że eksmitowani zostaną przeniesieni do hotelu robotniczego. Będą mogli tam być maksymalnie sześć tygodni, po tym czasie muszą radzić sobie sami. Miasto może im zaoferować jedynie noclegownie i schroniska dla bezdomnych. Czy wyrzucać dłużników z mieszkań? - Pytał o to poznaniaków nasz reporter.

    Zanim miasto zdecydowało się na ten krok, przeprowadzono sondaż wśród mieszkańców. Urzędnicy chcieli sprawdzić, czy poznaniacy popierają ten pomysł.

    Eksmisje z komunalnych mieszkań w Poznaniu zaczną się prawdopodobnie w sierpniu. Miasto wysyła już wnioski do pięciu komorników, którzy będą pracować przy tej wielkiej akcji - mówi dyrektor Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych w Poznaniu Jarosław Pucek. Osoby, które miasto chce usunąć z mieszkań to przypadki - można powiedzieć beznadziejne, bardzo skrajne. Wyroki o eksmisje w ich sprawach były wydawane zaocznie. Lokatorów nie było na rozprawach. Nie odbierali zawiadomień z sądu, wcześniej nie wpuszczali też urzędników, którzy chcieli im pomóc - mówi Pucek.

    Miasto podkreśla, że chciało pomóc eksmitowanym, ale spotkali się z odmową. Przewodniczący komisji gospodarki mieszkaniowej Tomasz Lewandowski jest przekonany, że wśród wytypowanych do eksmisji są jednak osoby niezaradne życiowo, do których trzeba podejść indywidualnie. MOPR podkreśla, że eksmitowani mieli możliwość uzyskania pomocy. Z wytypowanych do eksmisji, 100 rodzin jest pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie - mówi zastępca dyrektor MOPRu Izabela Synoradzka.

    Radny Michał Grześ chociaż popiera pomysł miasta, ale ma jednak spore wątpliwości. Nie wierzy np. w dobry wywiad urzędników. Natomiast Karolina Fabiś, radna Platformy Obywatelskiej uważa, że miasto powinno eksmitowanym lokatorom proponować inne rozwiązania.

    Pozostaje pytanie - co miasto zyska na tych eksmisjach? Wyjaśnia to Aleksandra Konieczna, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej i Polityki Mieszkaniowej Urzędu Miasta Poznania.

    Jak walczyć z dłużnikami czynszowymi? Czy nieustająco pomagać, bo w trudnej sytuacji może znaleźć się każdy z nas? Czy eksmisje na bruk powinny być dozwolone, a teraz nie są? Czy może jednak strach przed nimi, spowoduje, że zadłużeni zaczną płacić? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 3
    cz'ytacz 12.07.2011 godz. 20:51
    Słuchałem tej audycji w której wielokrotnie padło stwierdzenie "NIEZARADNY ŻYCIOWO"jest to słowo wytrych do otwierania drzwi lub słowo ŁOM DO WYWARZANIA DRZWI TYM KTÓRZY SĄ UCZCIWI PRAWI A SŁOWO WYTRYCH KAŻE WŁAMYWAĆ SIĘ ... ,naruszać godność i łamać zasady oraz prawa ... .No bo jeśli ktoś jest NIEZARADNY to ktoś według jakiś sformułowań musi być TYM ZARADNYM ŻYCIOWO .I tego należy określić jako tego który kradnie i ma ,bo nie dał się złapać?.Albo oszukuje "niezaradnych życiowo"i z tego czerpie korzyści by zapłacić też za czynsz ?.Dosyć ciekawe określenie powszechnie stosowane od kilku lat ,i z powodzeniem ... jako słowo które można porównać do słowo-bezprawie wobec prawych ... .
    Tomasz 12.07.2011 godz. 13:34
    Eksmitować i tyle…. Nikomu się nie przelewa... Czynsz jest obowiązkowy i trzeba go płacić, jeśli mnie nie stać na czynsz to idę i pytam o możliwość zamiany mieszkania na mniejsze = mniejszy czynsz lub szukam innego rodzaju pomocy albo poprostu biorę się do roboty. Dlaczego inni mają płacić za czyjeś długi, to jest niesprawiedliwe... koniec cwaniactwa i olewactwa. Może wreszcie oczka się otworzą co niektórym i zrozumieją, że tak nie można robić.
    Miasto powinno już dawno się tym zająć i nie dopuszczać do takiego dużego zadłużenia 10 milionów długu… rekordzista nie płaci 10 lat… jeśli urzędnicy tego nie pilnowali zabrać im premie albo pozwalniać. Jakieś jaja się w tym mieście dzieją.
    Rychu 12.07.2011 godz. 12:38
    Można pomóc takim ludziom. Przesiedlać rodziny do dużych mieszkań i zagęszczać. Po trzy rodziny w jednym mieszkaniu trzypokojowym mogą żyć. A są takie mieszkania komunalne. I nie będzie dzięki temu przyrastała liczba bezdomnych. Ale miasto musi zdać sobie sprawę z tego, że w takich mieszkankach powstaną meliny, będzie chlanie i dźgnięcia nożem przy wódce. Ale to chyba jedyne rozwiązanie. Jest rodzina, która nie płaci, ale zajmuje duże mieszkanie, to nie eksmitowałbym jej, ale dosiedlił dwie inne rodziny.