Zaatakował nożem. Napadnięta zmarła
Niestety dziecka nie udało się uratować. Chłopca wydostał ze zbiornika ojciec, lekarz z pogotowia ratunkowego próbował go reanimować. Na razie nie wiadomo, jak doszło do tragedii. Chłopiec bawił się na własnym podwórku. Policja sprawdza, dlaczego szambo było niezabezpieczone. W lutym do podobnego wypadku doszło w Starej Obrze w powiecie krotoszyńskim. Wówczas zginął 65-letni mężczyzna.
Danuta Synkiewicz/as