W pierwszych tygodniach września przy szkole ma pojawić się więcej patroli policji. Mundurowi będą zwracać szczególną uwagę na rodziców, którzy łamią przepisy drogowe i na przykład wysadzają swoje dzieci na środku jezdni.
Zdaniem naczelnika poznańskiej drogówki Józefa Klimczewskiego przy szkole powinien powstać parking. Kolejnym zagrożeniem dla młodzieży uczącej się na poznańskim Strzeszynie jest dzikie przejście kolejowe. Teren ten mają patrolować SOKiści, którzy będą kierować uczniów do znajdującego się 200 metrów obok przejścia ze światłami. Ale to nie koniec, bo przy szkole jest też niezabezpieczony staw, do którego podczas tegorocznej zimy wpadli uczniowie.
Grażyna Lisecka z Wydziału Oświaty mówi, że specjalnie dla uczniów prowadzone są pogadanki o konsekwencjach nieodpowiedzialnych zabaw. Do tego szkoła przez cały czas jest pod szczególnym nadzorem.