Od soboty obowiązują nowe przepisy o usługach turystycznych. Mają zapobiec kryzysowym sytuacjom na wakacjach, w razie upadku biura podróży.
Nowe przepisy tworzą drugi filar ubezpieczeń - Turystyczny Fundusz Gwarancyjny. To dodatkowe ubezpieczenie, ma pomóc na przykład tym, którzy przez upadek biura nie wyjadą na wakacje.
- Ustawa naprawia błędy firm, które ubezpieczały do tej pory biura podróży - mówił w Radiu Merkury prezes Wielkopolskiej Izby Turystycznej Włodzimierz Kolat.
Ubezpieczyciel w I filarze powinien doszacować ryzyko - najczęściej tego nie robił i brakowało pieniędzy na wypłaty turystom. Teraz turyści muszą dopłacić, by czuć się bezpieczniej
- Ubezpieczenia wycieczek i urlopów mogą wzrosnąć od dziesięciu do kilkudziesięciu złotych - mówi Włodzimierz Kolat.
Te pieniądze mają być przeznaczone dla tych turystów, którzy w listopadzie zapłacili za wycieczki, które miały odbyć się w sierpniu, a w lipcu biuro upadło i klient nie wyjechał.
Według gościa Radia Merkury przepisy wymagają doprecyzowania. - W przypadku upadku biura, zamiast sprowadzać wszystkich turystów do kraju, można zapewnić im dokończenie urlopu. Niekiedy to tańsze rozwiązanie - mówi prezes WIT.
Przed zakupem wycieczki i urlopu warto zajrzeć do Centralnego Rejestru Zezwoleń. Są tam biura dodatkowo ubezpieczone. Można to sprawdzić także w Wielkopolskiej Izbie Turystycznej.
Cała rozmowa do odsłuchania poniżej:
Maciej Kluczka/ada