NA ANTENIE: Mała czarna
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Nieoczekiwany zwrot akcji ws. polowania na dziki w Nowym Tomyślu

Publikacja: 02.04.2024 g.16:36  Aktualizacja: 02.04.2024 g.16:35 Grzegorz Ługawiak
Nowy Tomyśl
Locha z młodymi wyprowadziła się z dotychczasowego legowiska przy osiedlu szeregowców i przeniosła 2,5 kilometra dalej, na obrzeża miasta. Niestety, tam także dokucza mieszkańcom, więc dziś wczesnym popołudniem pracownicy nowotomyskiego Urzędu Gminy ustawili żywołapkę z owocami i obierkami.
dziki żywołapka nowy tomyśl - Grzegorz Ługawiak - Radio Poznań
Fot. Grzegorz Ługawiak (Radio Poznań)

Zagrożenia nie wolno lekceważyć - mówi Jerzy Kimstacz z wydziału zarządzania kryzysowego w Nowym Tomyślu.

Tutaj niedaleko jest wieś Stary Tomyśl i w święta faktycznie podchodziły pod nowo wybudowany skatepark. Tam dzieci podchodziły, robiły sobie zdjęcia z nimi, no ale locha za każdym razem w jakiś sposób reagowała. Jeden, dwa metry za daleko i mogło być nieszczęście

- mówi Jerzy Kimstacz.

Ogromną lochę z przychówkiem widział blisko miejsca wystawienia żywołapki także nasz reporter, więc złapanie jej jest kwestią czasu. Zostanie uśmiercona przez weterynarza, a młode trafią do przytułku dla warchlaków.

Dorosłego dzika nie można wypuścić w lesie ze względu na zagrożenie afrykańskim pomorem świń na terenie Nowego Tomyśla. Zastrzelić zwierzęcia również nie można, bo bytuje zbyt blisko ludzkich siedzib.

https://radiopoznan.fm/n/mN6tU1
KOMENTARZE 0