Jeden z dźwigów budowlanych stojących na placu budowy na pl. Andersa kręci się wokół własnej osi, prawdopodobnie pod wpływem silnego wiatru. Na placu budowy nie widać żadnych pracowników, a sąsiedni dźwig stoi w bezruchu. Reporter Radia Merkury, który był na placu budowy, zawiadomił o zdarzeniu straż pożarną.
/ Fot. Grzegorz Ługawiak Spis treści:
Fot. Grzegorz Ługawiak
Fot. Grzegorz Ługawiak
https://radiopoznan.fm/n/
KOMENTARZE 3
cz'ytacz 25.05.2011 godz. 15:49
Wygląda to potwornie ... .Jak POTWÓR KTÓRY WYRWAŁ SIĘ Z POD KONTROLI ...
Iv 24.05.2011 godz. 22:18
Zgadza się - także widziałam ten reportaż ;) Podobno po zakończeniu pracy dźwigi są rozkręcane (odblokowywane) po to aby ustawiały się pod wiatr, który to pomiędzy budynkami powoduje "wiry". Odblokowany dźwig zapobiega jego przewróceniu się ponieważ właśnie dzięki owemu rozkręceniu dźwig wprawiony jest w ruch obrotowy a tym samym jak już pisałam ustawia się pod wiatr co zapobiega jego przewróceniu się. Przy większych zawirowaniach powietrza dźwig po prostu obraca się wokół własnej osi :) Podobno właśnie zablokowany dźwig może stworzyć niebezpieczeństwo przy większym wietrze.
Michał 24.05.2011 godz. 20:44
Jakiś czas temu TVN24 mówił o podobnej sprawie. Podobno dźwigi muszą się tak pod wpływem wiatru kręcić, bo gdyby je zablokować, to wiatr po prostu mógłby je przewrócić.