Radni mówią, że to była okazja do promowania miasta, którego władze nie wykorzystały. Ubolewają, że władze w Warszawie na tak doniosłą rocznicę nie przekazały wystarczających pieniędzy.
Opozycyjny radny Robert Gaweł stan przekazanych na obchody funduszy z kasy państwa ocenia krytycznie.
Państwo polskie kapituluje, miasto Gniezno zostaje bez pieniędzy. Kompletnie nie wykorzystano przyjazdu posłów i senatorów Gniezna. Kto pamięta, co mówił prezydent Nawrocki, marszałek Sejmu, Senatu w Gnieźnie? Nikt nic nie pamięta
- uważa Gaweł.
Jednak według wiceprezydenta Gniezna Łukasza Mucioka, obchody były godne.
Jeśli chodzi o turystów, to w lipcu i sierpniu według sygnałów od różnych instytucji, turystów było 2-3 razy więcej niż normalnie
- mówi wiceprezydent.
Władze Gniezna mają podsumować ubiegłoroczne obchody na przełomie lutego i marca. Wtedy też ma być wiadomo, ilu turystów odwiedziło Gniezno w roku rocznicy tysiąclecia koronacji pierwszych królów.