Przy Gorącym Stole
Urząd miejski próbuje utworzyć Trakt Królewski, a tymczasem część nowych sadzonek ląduje w przydomowych ogródkach.
- Ginie po pięć po dziesięć roślin ze skwerów, giną rośliny wieloletnie, najczęściej iglaki zapewne do przydomowych ogródków niestety, ale straty są też w różach i kocimiętkach. Bardzo niepokojący jest też fakt wandalizmu. Niszczone są nowe ławki. Nad jeziorem Winiary ustawiono 20 nowych ławek, koszt jednej to ponad 900 zł. W wtorek dostaliśmy sygnał o zniszczeniu jednej z nich tak że nadaje się tylko do likwidacji - mówi kierownik zieleni miejskiej Małgorzata Kania.
Urzędnicy zwracają uwagę, że zniszczenia i kradzieże roślin występują głównie w miejscach, które nie są monitorowane. Informacje o aktach wandalizmu przyjmuje straż miejska w Gnieźnie.