Cel tego wydarzenia to przede wszystkim wykorzystanie potencjału przyrodniczego, krajobrazowego Jeziora Strzeleckiego, które tak troszeczkę jest zapomniane. To jedno z trzech jezior w mieście Chodzież, można powiedzieć, że najbardziej malownicze, a nad jeziorem tym niewiele rzeczy się dzieje
– mówi regionalista i wicestarosta chodzieski Mariusz Witczuk.
Tym razem działo się jednak bardzo dużo. Średniowieczną osadę przygotowało Bractwo Bezimiennych Rycerzy z Wałcza.
Mamy kuchnię średniowieczną, obok nas jest zielarstwo, jest też miejsce, w którym można pleść wianki oraz sokolnik i kram z uzbrojeniem średniowiecznym
– wymienia rycerz Zdrawko.
O muzyczną atmosferę wydarzenia zadbał ukraińsko-polski zespół "Żurawie", który działa przy Chodzieskim Domu Kultury.
W Ukrainie też bardzo podobnie świętujemy Noc Kupały, bo to jest starosłowiańska tradycja
– mówi Natalia Dulysh, założycielka zespołu.