Wilk wrócił w okolice Pleszewa. To nie zaskoczenie - mówią leśnicy
"Teraz funkcjonariusze rzadziej wyjeżdżają do zdarzeń związanych z nietrzeźwością i zakłócaniem porządku" - mówi Sylwia Król z konińskiej policji.
W okresie od lutego 2024 roku do końca stycznia 2025 roku, kiedy prohibicja nie obowiązywała, policjanci obsłużyli 763 takie interwencje. Natomiast w analogicznym okresie, kiedy prohibicja obowiązywała, takich interwencji było o 60 mniej
- wylicza Sylwia Król.
Policjantka dodaje, że spadek widać także w ciągu całej doby. Kiedy ograniczenie nie obowiązywało, przez rok interwencji było prawie 2300, a po wprowadzeniu prohibicji - 2100.
"W godzinach nocnych jest spokojniej w Koninie” - mówi zastępca prezydenta miasta Witold Nowak.
Składając tę propozycję radnym mówiłem, że nawet jeśli jedna interwencja domowa będzie mniej, to będzie oznaczało, że jedna rodzina spokojniej prześpi noc i nie będzie w niej agresji
- zaznacza Nowak.
Konińska policja podkreśla, że zmniejszyła się liczba interwencji domowych. Funkcjonariusze widzą również, że mniej osób przebywa nocą w przestrzeni publicznej, np. w rejonie stacji paliw czy sklepów.
CZYTAJ: