Wielkopolska inwestuje w most w Biechowach. Koniec z promem przez Wartę
Jutro Lech ma rozpocząć proces wymiany murawy na Enea Stadionie. Choć obecna trawa nie jest jeszcze w najgorszym stanie, to jednak klub nie chce czekać do przerwy zimowej. Chodzi o komfort piłkarzy - przekonuje Maciej Henszel z Lecha Poznań.
Tym razem wracamy do trawy węgierskiej, przyjedzie do nas z plantacji pod Budapesztem. W ubiegłym sezonie skorzystaliśmy z bliższego transportu i zamówiliśmy trawę ze Słowacji. Wczesniej jednak regularnie korzystaliśmy z węgierskiej. Przyjedzie do nas tirami, zwinięta w rolki.
Nie licząc dzisiejszego starcia z Motorem Lublin, Lech następne domowe spotkanie rozegra z Radomiakiem Radom za trzy tygodnie. Do tego czasu nowa trawa powinna się już zakorzenić, choć kluczowe w tym procesie będa warunki atmosferyczne.