W zwykłe dni nagłej pomocy potrzebuje tam 40-50 osób. We wtorek, w pierwszym dniu pracy nowego oddziału, tylko do godziny 11.00 przez triage, czyli selekcję medyczną, przeszło już ponad 40 pacjentów. Do ich obsługi skierowano dodatkowych lekarzy i ratowników medycznych.
Jak powiedziała nam kierowniczka oddziału Agnieszka Dobraszak, większość urazów to skręcenia i złamania kości. Wielu z nich można było uniknąć - pacjenci przyznawali, że wychodzili na ulice z ciekawości, by sprawdzić, czy rzeczywiście jest tak ślisko, jak czytali w mediach społecznościowych.