Takie uroczystości mają już swój utrwalony rytuał. Przyjeżdżają strażacy z zaprzyjaźnionych jednostek, by potem wspólnie w kawaliadzie, w asyście syren i sygnałów świetlnych, przejechać przez miasto. Na ulicy dojazdowej do remizy ustawili się szpalerem druhowie z racami. Kilkanaście aut z sąsiednich jednostek i z Rogoźna przejechało przez ten szpaler, a na końcu – nowy nabytek.
Jednostka OSP Rogoźno otrzymała nowy samochód ratowniczo-gaśniczy. Jest to samochód lekki ratowniczo-rozpoznawczy. Samochód będzie jeździł w zestawie z łodzią ratowniczą oraz z przyczepką ze sprężarką i aparatami ochrony układu oddechowego
- mówi naczelnik OSP Rogoźno, Sebastian Rabsch.
Samochód witało kilkudziesięciu mieszkańców Rogoźna, którzy potem posilali się wojskową grochówką i gorącą herbatą.
Wóz kosztował 342 tysiące złotych. Większość środków wyłożyło rogozińskie OSP.