Swastyka na Starym Mieście
Przewodniczący Rady Nadzorczej Robert Pietrszyn ocenił, że posiedzenie rady było spokojne. Od nowych władz radia oczekuje, że stacja będzie bardziej dynamiczna. Pietrszyn liczy, że nowy zarząd wprowadzi w życie sporo nowych pomysłów, a także zwiększy przychody spółki.
Początkowo przewodniczący Rady Nadzorczej mówił, że nowy zarząd pracę rozpocznie w sobotę. Decyzja o powołaniu Filipa Rdesińskiego i Ryszarda Ćwirleja zapadła jednak w późne piątkowe popołudnie, stąd ostatecznie zdecydowano, że nowy zarząd do pracy przyjdzie w poniedziałek. Przewodniczący Rady Nadzorczej podkreślił jednak, że nowe władze zostały już powołane, tym samym Filip Rdesiński i Ryszard Ćwirlej objęli już - jak powiedział Robert Pietryszyn - swoje prawa i obowiązki.
Przypomnijmy, że Rada Nadzorcza już wcześniej próbowała powołać nowy i odwołać poprzedni zarząd. Podczas ostatniego posiedzenia decyzji nie podjęto z przyczyn formalnych. Nie wszyscy członkowie rady zostali wtedy prawidłowo powiadomieni o posiedzeniu w trybie nadzwyczajnym.
Rada Nadzorcza Radia Merkury zajmowała się także umową stacji z prywatną agencją reklamową, która pozyskuje dla radia reklamodawców. Robert Pietrszyn mówił, że spółka ma obecnie poważny problem. Stwierdził, że rada dostała pismo od prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, z którego - zdaniem Pietrszyna - wynika, że umowa między radiem, a prywatną agencją mogła zostać zawarta z obejściem prawa. "W związku z tym Urząd Zamówień Publicznych rozpoczął kontrolę" - mówił Pietrszyn.
Dotychczasowy prezes radia Piotr Frydryszek twierdzi jednak, że umowa została zawarta zgodnie z prawem. Powołuje się przy tym na trzy opinie przygotowane przez kancelarie prawne. Jego zdaniem pismo z Urzędu Zamówień Publicznych ma charakter także opinii. "Nie wiadomo więc, czy w radiu rozpocznie się kontrola" - mówi Piotr Frydryszek.