Są miejsca, w których jesteśmy skazani na przebywanie z innymi ludźmi. O ile wagon tramwajowy możemy szybko zmienić, o tyle pociągu, autobusu dalekobieżnego czy samolotu opuścić się nie da. Pan Piotr jest motorniczym i często widzi jak tramwaj zamienia się w lokal gastronomiczny. Dlatego czasem korzysta z nagłośnienia wewnętrznego i zwraca uwagę osobom wchodzącym do tramwaju z kebabem, zapiekanką czy lodem. Przypomina, że w tramwaju się nie je, bo w jadącym tramwaju czy autobusie łatwo jest pobrudzić współpasażera sosem, ketchupem czy bitą śmietaną.
Zachowania nieregulaminowe pasażerów to codzienność... i pewnie wiele razy dziennie motorniczy mógłby przekazywać pasażerom takie komunikaty. Problemem w środkach komunikacji są osoby, które spożywają alkohol lub mają odstręczający zapach. W poznańskich tramwajach się na podłodze, przy wejściu do pojazdu umieszczane są naklejki informujące o tym, że nie wolno słuchać głośno muzyki, nie wolno jeść, palić i pić.
Rzeczniczka MPK Poznań przyznaje, że problem nie dotyczy zwykłych pasażerów, że w ogóle dotyczy bardzo niewielu - tzn. niewielu jest sprawców, a cierpią wszyscy współtowarzysze jazdy. Kiedy najczęściej dochodzi do nieprzyjemnych sytuacji? Czy naklejki zwane też przyniosą zamierzony efekt? W tramwajach są przecież informacje na szybach, na siedzeniach. Zwykle zupełnie ignorowane przez pasażerów.
Czy mamy odwagę upomnieć kogoś - tzn. zwrócić komuś uwagę na to, że przeszkadza innym? W wielu przypadkach osoby, które uwagę zwrócą muszą się liczyć z tym że usłyszą kilka wulgaryzmów. Ostatecznie można podejść do motorniczego - przypomina Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK.
A może należy po prostu przesiąść się do innego tramwaju - by uniknąć konfliktowych sytuacji?
Takiej możliwości zmiany nie mają osoby, które latają samolotami. W samolocie nie można chodzić, zwykle nie można też zmienić miejsca - ewentualnie można iść do toalety. Jeśli obok nas są uciążliwi pasażerowie, musimy poczekać aż samolot wyląduje - mówi Hanna Surma, rzeczniczka lotniska Ławica.
Czy komunikaty głosowe są Państwa zdaniem skutecznym sposobem na dyscyplinowanie pasażerów? A może wcale nie jest tak źle? Wielu Naszych Słuchaczy pewnie jechało w poniedziałek tramwajem, pociągiem lub autobusem... Jak było? Czy znaleźli się Państwo w sytuacji, w której należałoby któremuś z pasażerów zwrócić uwagę? Co mają Panstwo do powiedzenia o kulturze zachowania pasażerów?