Siostry elżbietanki chętnie przyjmują trwałą żywność, m.in. ciasta, które od razu są pakowane na wynos i wydawane ubogim. Wśród darczyńców był dziś rano pan Sławomir.
Przywiozłem to, czego nie zjedliśmy na święta - ciasta. Trzeba się dzielić tym, co pozostało
- mówi pan Sławomir.
Jak dodaje elżbietanka, siostra Józefa, po Wielkanocny więcej ludzi przyniosło dary, niż po Bożym Narodzeniu.
Już dziś rano mogłam rozdać te świeże dary. Różnorodność tych potraw bardzo ich ucieszyła
- mówi elżbietanka.
To, co zostało nam po świętach, można dziś przynosić do czterech poznańskich jadłodajni Caritas. Darczyńcy pojawiali się od samego rana nie tylko na Łąkowej, ale też w jadłodajniach przy Taczaka, Niegolewskich i Ściegiennego.