Czym palić w piecu? Klockami?
Chodzi o to, by ci młodzi ludzie spotykali się z tymi, którzy mają w życiu jakąś pasję i dzięki temu umieją pokonywać codzienne trudności. To mają być pewne wzory do naśladowania, mają motywować ich do zmian we własnym życiu. W środę, na pierwszym takim spotkaniu, swoimi doświadczeniami dzielił się maratończyk - Przemysław Walewski. Ta wizyta była o tyle ważna, że w niedzielnym maratonie poznańskim część wychowanków poprawczaka zmierzy się z dystansem 42 kilometrów.
Chłopcy pobiegną w "drużynie szpiku". Trzymajmy kciuki za maratończyków z Domu Poprawczego w Poznaniu. Oby to był dla nich początek samych dobrych zmian.